Tag: terapia

Mocny fundament

Wyobraź sobie taki dom. Drzwi są otwarte. Ścieżka prowadząca do niego jest zaniedbana i zadeptana. Ślady mieszkańców są zdeptane przez ślady przypadkowych gości.

Nie wiadomo, kto w tym domu mieszka? Kto tu ustala zasady? Jak wygląda wnętrze tego domu?

corridor-598319_1920

Na półkach stoją zakurzone przedmioty – nikt po nie nie sięga. Mieszkańcy domu, nie wiedzą co należy do nich, a co zostawili goście. Meble ustawione są przypadkowo. Nie wiem, kto jest kim w tym domu. To wzbudza mój niepokój.

Idę dalej i widzę zburzoną ścianę. Z niepokojem spoglądam na konstrukcje domu. Mam poczucie, że stąpam po niepewnym gruncie. Chcę podbiec do mieszkańców i powiedzieć im o swoim niepokoju. Niestety nie usłyszą mnie. Ktoś wchodzi, ktoś wychodzi – ktoś zostawia śmiech, ktoś pretensje. Każdy z tych odwiedzających ustala swoje zasady – a mieszkańcy kiwają głowami i tańczą co chwilę zmieniając muzykę. Przerażające.

 

family-1671088_1920

Rodziny lub pary zgłaszające się na konsultacje psychoterapeutyczną pytane o przyczynę zgłoszenia wymieniają różne powody  m.in. kłopoty z dziećmi, nieudane życie seksualne, liczne kłótnie, zaburzoną komunikacje, rozczarowanie związkiem.

Bardzo często u źródła trudnej sytuacji stoją niedostateczne, zaburzone granice danej rodziny.

Rozważając na ten temat chciałabym zwrócić Państwa uwagę na respektowanie indywidualnych granic członków rodziny. Każdy ma prawo do rozwoju, szacunku, prywatności, drobnych dziwactw. Istotne jest określenie gdzie kończę się „JA”, a zaczyna drugi człowiek. Niedbałość o własne granice wyraża się brakiem szacunku do siebie, zachowaniami uległymi lub agresywnymi w relacjach, ogólnym poczuciu bycia „nie w porządku” ze sobą w relacjach z innymi. Innymi przykładami nie respektowania indywidualnych granic członków rodziny jest czytanie korespondencji, pamiętnika, nie szanowanie intymności itp.

baby-1287504_1920

Kolejną granicą o której warto napisać jest granica pomiędzy dziećmi i rodzicami. Modne są obecnie trendy wychowawcze, które próbują zaprzeczyć naturalnej funkcji rodzicielskiej, którą jest przewodzenie swoim dzieciom. Pozwólmy dzieciom zostać dziećmi, a sami weźmy odpowiedzialność za nie i bądźmy rodzicami. Nawet najrozsądniejsze dziecko nie powinno być wciągane w kłopoty dorosłych. Takie pomieszanie ról zawsze przynosi kłopoty. Dobrze wiedzieć: kto jest kim w rodzinie. A reguły ustalają dorośli, to daje dziecku bezpieczeństwo. Dam kilka przykładów przekroczonych zasad: rodzic obmawia z dzieckiem postępowanie drugiego rodzica, rodzic pomija drugiego dorosłego i omawia sprawy finansowe z dzieckiem, jeden rodzic śpi na kanapie w salonie, drugi rodzic z dzieckiem, rodzice obarczają niedojrzałe dzieci swoimi problemami.

feet-1577186_1920

Ostatnią granicą, którą chciałabym omówić jest granica między rodziną, a otoczeniem. Zwykle jest to dość emocjonujący temat. Na pierwsze miejsce wysuwają się kontakty z teściami, czyli ustalenie w jaki sposób wyobrażamy sobie nasze wzajemne kontakty. Ustalenie tych kwestii jest jednym z podstawowych wyzwań z którymi musi zmierzyć się młoda rodzina. Tworząc rodzinę wnosi się do niej rytuały, wartości, wyobrażenia i rozczarowania ze swojej rodziny pochodzenia, ale też tworzy się wspólnie trzecią wartość.  Bardzo często kłopoty w tej sferze są spowodowane nieochronieniem granic nowej rodziny i przyjmowaniem zbytniej ingerencji rodzin pochodzenia, zależność finansowa od rodzin pochodzenia, zbytnia symbioza i brak dojrzałości do porzucenia rodziny pochodzenia na rzecz partnera.

Znów podzielę się kilkoma przykładami zaburzonych relacji na tej płaszczyźnie. Na przykład mąż omawia sprawy finansowe ze swoimi rodzicami pomijając żonę, żona zawsze wzywa ojca do pomocy przy pracach domowych omijając męża, dziadkowie rywalizują z rodzicami o miłość wnuków, po każdej kłótni ojciec wyprowadza się do domu rodzinnego, teściowa sprząta mieszkanie młodej rodziny bez pozwolenia.

Temat granic jest tematem obszernym i niezmiernie interesującym. Moim celem było zwrócenie Państwa uwagi na fakt, że granice indywidualne i funkcjonujące w rodzinie są materią delikatną i wartą ochrony.

 

4

Oczywiście jak we wszystkim optymalny wydaje się być złoty środek. Wracając do naszej metafory domu myślę, że niezdrowo jest zamurować wszystkie drzwi i okna. Dom, który nie kontaktuje się ze światem jest przytłaczającą twierdzą, w której członkowie rodziny nie mogą oddychać pełna piersią. Z drugiej strony otworzenie drzwi i okien na oścież powoduje, że dom może zostać  zdeptany, a członkowie rodziny mogą nie znaleźć w jego wnętrzu bezpiecznej przystani, w której mogą się schronić przed światem.

Dom, którego granice są bezpieczne ma okna, przez które rodzina może spoglądać na otaczający świat. Posiada zamknięte drzwi, które zachęcają gości do pukania. Znajdzie się tam przestrzeń, w której każdy może być sam ze sobą. Z sypialnią rodziców oraz z pokojem dziecięcym i co ważne z przestrzenią, gdzie wszyscy mogą być razem.

A za ścieżką brama, a za bramą rodzina i przyjaciele i sąsiedzi i motyle. Każdy ma swoje  granice. Uszanujmy je. Pokazujmy swoje.

Powyższy  tekst w niemieckim tłumaczeniu można znaleźć na blogu mojej serdecznej koleżanki http://frommunichwithlove.de/2016/07/ein-starkes-fundament-die-eigenen-grenzen-gastbeitrag/

Czarny poniedziałek

 

fence-475771_1920

Dziś bardzo poważnie. Każdy człowiek jest inny. Myślicie Państwo, że to brzmi banalnie? Dla mnie nie. Nie wierzę w żadne prawdy absolutne, w żadne recepty, gotowe rozwiązania, które byłyby odpowiednie dla ogółu.

Z racji wykonywanego zawodu towarzyszę ludziom w różnych sytuacjach życiowych, zostałam zapoznana z biografiami wielu  osób. Często jest tak, że ludzie szukają pomocy po traumatycznych sytuacjach np. doświadczenie opuszczenia przez ważne figury, poronienie, aborcja, nadużywanie alkoholu przez bliskich, przemoc, gwałt.

Mimo, że niektóre z tych historii powtarzają się, nie ma konkretnego algorytmu postępowania z danym pacjentem. Każda osoba, która do mnie trafia jest niepowtarzalna, ja również jestem osobą z własnymi niepowtarzalnymi cechami. Dlatego właśnie, każda historia pomocy jest zupełnie inna – projektowana pod osobę.  To co jest stałe to wiedza z zakresu psychoterapii psychodynamicznej i wcześniejsze doświadczenia.

W praktyce oznacza to, że dwie osoby, które przeżyły podobny dramat, mogą wytworzyć zespół zupełnie innych objawów oraz to, że rozwiną one inne sposoby radzenia sobie z tym dramatem. Zatem z uwagi na to, że staram się podążać krok za pacjentem, będą one inaczej leczone. Każda osoba pozornie taką samą historię będzie przeżywać na swój niepowtarzalny sposób.

Myślę, że ważne jest to wiedzieć, na tle tej dyskusji, która ma miejsce w Polsce na temat aborcji, zapłodnienia in vitro, antykoncepcji. Ja nie wiem co jest słuszne. Myślę, że słuszne dla każdego może oznaczać coś innego.

 

self-portrait-532021_1920

Jestem w stanie sobie wyobrazić osobę, dla której usunięcie ciąży, mimo wiedzy, że dziecko może umrzeć zaraz po porodzie byłoby nieuleczalnym dramatem. Taka osoba ma prawo przygotować się do tego trudnego doświadczenia w godnych warunkach i otrzymać wsparcie personelu medycznego.

Jednocześnie jestem w stanie wyobrazić sobie osobę, która nie byłaby w stanie poradzić sobie z takim doświadczeniem utrzymywania ciąży i urodzenia dziecka, które nie jest w stanie żyć i umiera po porodzie. Uważam, że również wybór przerwania takiej ciąży powinien być szanowany i taka kobieta powinna otrzymać wsparcie personelu medycznego i nie być stygmatyzowana.

Nie ma słusznych rozwiązań. Każda z powyższych sytuacji jest dramatem. Mam poczucie, że w przestrzeni publicznej w Polsce nie ma próby zrozumienia tych kobiet  jest oskarżanie, traktowanie ich jak przestępców.

Kobiety obrzucane są obelgami, słowo gwałt brzmi w niektórych ustach jak pustosłowie. Mężczyźni, a nawet duchowni wyjaśniają w jaki sposób czuje się kobieta zgwałcona. Przecież to jest absurd! Nikt tego nie wie. To są przeżycia tej konkretnej kobiety. Tylko ona może opowiedzieć swoją historię. Reszta powinna zamilknąć.

Mam nadzieję, że te osoby, których ten temat dotyczy – ofiary gwałtu, ciężarne kobiety noszące w łonie nieuleczalnie chore dziecko, pary starające się zajść w ciąże dzięki in vitro mają przy sobie przytomne osoby, które pomagają im podejmować własne decyzje bez tego szumu, który buduje dodatkowe poczucie winy i stygmatyzuje.

Spróbujcie Państwo najpierw postarać się zrozumieć, jeśli kogoś zrozumiesz, nie ocenisz tak łatwo…

Nie(terapeutyczne) rozważania na temat wychowania

child-1051288

Ostatnimi czasy , często zastanawiam się nad tym co takiego się dzieje, że do gabinetu psychoterapeuty trafiają rodzice , którzy są bardziej niż przeciętni zaangażowani w proces wychowania swojego potomstwa. Najczęściej są to rodzice , którzy przeczytali szereg podręczników na temat wychowania, mają szeroką wiedzę z zakresu psychologii rozwojowej oraz pedagogiki. Są to rodzice , którzy potrafią bawić się z dziećmi jakby sami nimi byli, nie doświadczają nudy podczas tych zabaw, przedkładają potrzeby dzieci ponad potrzeby pary rodzicielskiej. Są to również te domy w których trudno odróżnić , który pokój jest pokojem dziecięcym , a które pomieszczenie było kiedyś sypialnią rodziców.

Mam na myśli kilka,  a może nawet kilkanaście  rodzin z mojej praktyki terapeutycznej. Co takiego się działo , że dzieci w tych rodzinach , które miały stworzone  doskonałe warunki do wszechstronnego rozwoju zaczęły mieć objawy. Objawy to znaczy : napady histerii, nieopanowana złość skierowana w stosunku do rodziców, złość skierowana w stosunku do siebie np. uderzenie samego siebie, moczenie się nocne itp.

Jak to jest możliwe , że dzieci których prawie każda potrzeba jest spełniana , każdy grymas twarzy analizowany , każde słowo wyważone przez uważnych rodziców może mieć objawy?

Spotkałam w swoim gabinecie fantastycznych,  kreatywnych rodziców  , którzy wewnętrznie nie wierzyli w to , że są w stanie być po prostu wystarczająco dobrymi rodzicami.

Ci rodzice często w związku z osobistymi doświadczeniami doznanej krzywdy ze strony bliskich lub braku takich wzorców  tworzą własne bardzo wysokie standardy bycia ” dobrym rodzicem” każdy grymas niezadowolenia, złość dziecka interpretują jako właśną niekompetencje wychowawczą i podnoszą poprzeczkę sobie  jeszcze wyżej w celu zrekompensowania dziecku tzw. krzywdy. Nie pozwalają sobie na uczucia złości wobec dziecka – w ich przeżyciu jest to porzucenie , przemoc wobec dziecka.

W pewnym momencie poprzeczka jest tak wysoko , że normalny wystarczająco dobry rodzic nie jest w stanie jej  dosięgnąć. Rodzic trafiający do gabinetu czuje się wtedy , że zawiódł , że zaniedbuje  ma poczucie winy wobec dziecka , które stara się rekompensować podejmowaniem kolejnych wysiłków wobec dziecka.

Zwykle jest to moment , kiedy rodzina trafia do terapeuty. Okazuje się , że rodzice nie mają żadnego czasu dla siebie jako para rodzicielska, ba nie posiadają już nawet własnej sypialni w której mogliby się cieszyć intymnością, pojawiają się kłopoty w sferze intymnej, poczucie nieatrakcyjności, podświadoma złość na dzieci – niewyrażona często wyraża się w postaci lęków o zdrowie i życie dzieci. Rodzice skarżą się  na to , że zabawa z dziećmi pochłania ich czas do tego stopnia , że nie ma czasu na domowe obowiązki jak sprzątanie , gotowanie.

Znów pytam skoro wszystko jest poświęcone dziecku dlaczego ono ma objawy?

Myślę , że dzieci nie chcą mieć heroicznych rodziców, nie chcą mieć w przyszłości długu do spłacenia. ” Ja ci wszystko poświęciłam , karierę , zdrowie, a Ty wyjeżdżasz teraz na drugi koniec świata?”. Myślę też , że dziecko w rodzinie nie powinno być na pierwszym miejscu – jest to obciążające dla niego. Dziecko nie chce decydować – to je stresuje. Nie chce mieć poczucia , że rządzi w domu – taka perspektywa  musi być przerażająca dla niego – wyobraźmy sobie co może myśleć dziecko: ” jestem taki mały , a wszyscy się mnie słuchają … a ja tak naprawdę nie wiem co mam robić .. jestem za mały …ale obronię rodziców jeśli sami nie potrafią… w takim razie jak rodzice nie wiedzą to ja decyduje , że…”

Dzieci potrzebują  bezpiecznych ram i stabilnej silnej relacji między rodzicami.

Rodzinę tworzy para rodzicielska i to relacje między rodzicami decydują o tym czy ta rodzina będzie zdrowa czy chora , słaba czy silna. 

Terapia tych rodzin polega na wzmocnieniu ich wiary w to , że potrafią wychowywać , niekoniecznie musi być to zgodne z podręcznikiem. Wzmocnienie intuicyjnych wyborów, wyznaczenie granic między rodzicami i dziećmi, praca nad uwolnieniem złości. Często gratuluję swoim zahamowanym pacjentom wszczęcia zdrowej kłótni:)) to uwalnia złość w rodzinie i zwania dzieci z konieczności jej wyrażania poprzez objawy.

Życzę Państwu,  aby mniej surowo oceniać siebie, wrócić do swojej sypialni i złościć się jak najwięcej z szacunkiem do siebie , swojego partnera i swoich dzieci..

Terapia grupowa dla gimnazjalistów. Praca terapeutyczna z grupą uczniów

A. Pacyga – Łebek , K. Kabus

1. CHARAKTERYSTYKA OKRESU ADOLESCENCJI

Okres gimnazjum jest uznawany za najtrudniejszy etap edukacyjny. Nie bez przyczyny – uczniowie pierwszej klasy gimnazjum to młodzież w wieku 13 lat, która wraz ze zmianą szkoły wchodzi w skomplikowaną fazę rozwojową – okres adolescencji. Jest to czas zmian, które oznaczają stratę tego, co dotychczasowe, co znane, co oswojone i z czym wygodnie i bezpiecznie się żyło.
Adolescent traci dzieciństwo, beztroskę, cały wypracowany system funkcjonowania adaptacyjnego jako dziecko. Towarzyszy temu brak stabilności fizjologicznej, emocjonalnej, rozbudzony popęd seksualny i młodzieńczy bunt.
Adolescencja jest krokiem z dzieciństwa w dorosłość, jest to proces przygotowywania ciała i psychiki do dorosłych funkcji. W tym okresie rozwój fizyczny nabiera tempa. Organizm dziecięcy przeobraża się w organizm osoby dorosłej, zmieniając swoją wielkość, proporcje i kształty. Wiele zmian hormonalnych sprawia dorastającym poważne problemy z nastrojem i emocjami. Niezrównoważenie młodzieży w wieku dorastania przejawia się w pewnej anarchii życia psychicznego, w chaosie przeżyć i działań, w szybko po sobie następujących stanach: energii i lenistwa, radości i smutku, brawury i nieśmiałości, towarzyskości i pragnienia samotności.
W tej fazie rozwoju młody człowiek po raz kolejny przechodzi proces separacji-indywiduacji. Oprócz buntu, ruchów wolnościowych na drodze określania siebie pojawiają się również lęki czy uda się sprostać dorosłej roli. Niektórzy w odpowiedzi na nie wycofują się, uciekając w przedłużającą się zależność od rodziców lub w wieczny bunt nastolatka. W okresie tym rozpoczyna się poszukiwanie doświadczeń poza środowiskiem rodzinnym, ważne stają się przyjaźnie i przynależność do grupyrówieśniczej.
Potrzeba bycia akceptowanym przez grupę rówieśniczą ma taką siłę, że często dorastający zaspokajają ją kosztem własnego „ja”. Młodzi ludzie przyjmują normy i zachowania grupy wbrew temu, co dotąd uważali za ważne i słuszne. Siłę tę wzmaga wkraczanie w okres buntu młodzieńczego, który w tym wieku manifestuje się przede wszystkim podważaniem, negowaniem tego, co w procesie wychowania płynie od dorosłych.
Rozpoczynając naukę w gimnazjum uczniowie spotykają się po raz pierwszy z nowymi kolegami i nauczycielami, często znajdują się w dotąd nieznanym miejscu. Zachowanie poszczególnych ucznióww stosunku do ich kolegów z klasy jest wypadkową ich wcześniejszych doświadczeń zebranych w domu i szkole, utrwalonych już postaw i aktualnych wyobrażeń. Początek roku szkolnego jest dla większości uczniów klas pierwszych okresem trudnym i pełnym pytań. Jaka okaże się nowa klasa? Kto będzie wychowawcą? Jakich spotkam nauczycieli? Czy będę się dobrze czuł w nowym gronie koleżanek i kolegów? W pierwszej klasie gimnazjum, „świeżo upieczonym gimnazjalistom” ciągle powtarza się frazę “nie jesteście już w podstawówce, zachowujcie się”. Pierwszoklasiści zwykle rozumieją to jako „nie jesteśmy już w podstawówce, nie jesteśmy dziećmi więc możemy więcej”. Gimnazjaliści manifestują swoją „dorosłość” poprzez wyzywające zachowanie, eksperymentowanie z używkami, seksem.

2. GRUPA DO TERAPII
Oferta skierowana jest do uczniów i uczennic pierwszych klas gimnazjum, wykazujących problemy adaptacyjne w nowym środowisku szkolnym objawiające się:

– trudnościami w porozumiewaniu się z rówieśnikami i/lub osobami dorosłymi
– częstym przeżywaniem stresu, napięć, lęków
– nagłymi i nieprzewidywalnymi zmianami nastroju, wybuchami złości, łatwym popadaniem w zdenerwowanie
– zaniżoną samooceną
– częstym odczuwaniem smutku, przygnębienia, poczucia samotności
– osoby ze zdiagnozowanymi zaburzeniami zachowania lub/i emocji

Liczebność grupy: min. 5, maks. 10 osób – z tym , że im większa liczebność, tym większy może być efekt socjalizacji, zwłaszcza w okresie gdy akceptacja grupy jest dla adolescenta najważniejsza

Kwalifikacja do grupy:
Osoby prowadzące sporządzają listę kryteriów, które decydują o włączeniu adolescenta do grupy. Zainteresowani rodzice kontaktują się z prowadzącymi. Może być również taka opcja, że nastolatek sam zgłasza się jako osoba chętna do wzięcia udziału w grupie (w takiej sytuacji również rodzice lub opiekunowie umawiani są na wstępny wywiad).
Przeprowadzany jest wstępny wywiad z rodzicami oraz rozmowa z nastolatkiem. Udziela się w tym momencie informacji co jest celem tego spotkania, a także jaki jest cel i sposób działania grupy.
W czasie takiego spotkania można wstępnie ocenić motywację potencjalnego uczestnika do wzięcia udziału w grupie, a także jaki stosunek do udziału dziecka w terapii mają jego rodzice/opiekunowie i czy są w stanie wspierać udział dziecka w sesjach.
Po podjęciu decyzji o przyjęciu nastolatka do grupy należy o tym poinformować rodziców/opiekunów i udzielić im wszelkich dodatkowych informacji, jak również poprosić o pisemną zgodę na udział dziecka w terapii. Na tym etapie omówione zostają również kwestie poufności oraz podane informacje o możliwych konsultacjach dla rodziców w trakcie trwania grupy (terminy).

Kryteria doboru pacjentów do terapii grupowej:
– minimalny stopień umiejętności interpersonalnych
– aktualnie istniejący dyskomfort psychiczny
– istnienie problemu interpersonalnego
– podatność na wpływ grupy

Skład grupy:
Podstawowym zadaniem jest takie dobranie pacjentów, aby ich indywidualne cechy harmonizowały z rodzajem interakcji i procesu grupowego – czyli określenie jakie właściwości powinny być podobne u wszystkich uczestników.

Co może pojawić się w tej grupie:
– utrata poczucia bezpieczeństwa w związku ze zmianą szkoły – nowe środowisko, inne normy, systemy wartości
– walka o pozycję w grupie
– poczucie osamotnienia, nieumiejętność odnalezienia się w nowej grupie
– zaniżona samoocena
– autodestrukcja, fantazje o śmierci, własnym pogrzebie
– brak motywacji do nauki, pracy
-„testowanie dorosłych” – eksperymentowanie na ile można sobie pozwolić w relacjach z dorosłymi, zachowania prowokacyjne
– depresyjność
– eksperymentowanie z używkami
– poczucie niezrozumienia przez osoby dorosłe
– poszukiwanie własnej tożsamości
– pierwsze miłości
– pytania o seksualność, zainteresowanie seksem

Jakie zachowania mogą być przeszkodą do powodzenia terapii:
– odrzucanie autorytetu dorosłych
– milczenie
– brak zaufania do terapeuty i uczestników
– spóźnienia, unikanie sesji
– wybuch agresji, rękoczyny
– możliwość spotykania się uczestników poza grupą
– zjednoczenie się przeciwko terapeucie
– wypadanie z terapii

3. CZĘSTOTLIWOŚĆ SPOTKAŃ
Grupa spotyka się co tydzień w stałym miejscu w godzinach 17.00 – 18.00

Rozpoczęcie: miesiąc październik – z wyłączeniem okresu wakacji i ferii szkolnych; miesiąc wrzesień przeznaczony jest na proces kwalifikacji do grupy.

4. KONSULTACJE INDYWIDUALNE DLA RODZICÓW
W trakcie trwania grupy przewidziane są indywidualne konsultacje dla rodziców jeden raz w miesiącu. Adolescent jest informowany o tym, jakie sprawy będą omawiane na spotkaniu, by uniknąć fantazji o zjednoczeniu się terapeuty z rodzicem przeciwko adolescentowi.

5. CELE TERAPII
Udział w grupie może pozwolić młodej osobie:
– doświadczyć „bycia razem”, poczucia przynależności
– zdobyć korektywne emocjonalne doświadczenia na bazie relacji z terapeutami i członkami grupy
– przyjrzeć się relacjom jakie zachodzą w grupie
– doświadczyć dzielenia się swoimi przeżyciami, myślami, emocjami
– zbudować niezależność osobistą przy jednoczesnym uwzględnieniu współzależności z innymi
– zaufać sobie i innym, doznać bezpieczeństwa i wsparcia od grupy, poczuć się pewniej wśród rówieśników
– poprawić świadomość własnych uczuć i potrzeb oraz nauczyć się ich konstruktywnego przeżywania i wyrażania
– przeżyć sytuacje trudne, konfliktowe, doświadczyć jak zachowuje się w takich sytuacjach i wypracować inne sposoby
– uzyskać informacje zwrotne na temat swojej osoby
– nauczyć się tolerować odmienne przekonania, postawy czy zachowania
– przeżyć doświadczenie rozstawania się

6. OSOBY PROWADZĄCE: dwóch koterapeutów

7. OGÓLNY PLAN TERAPII
Oddziaływania terapeutyczne podążać będą za etapami/fazami rozwoju grupy. Terapia prowadzona będzie metodą niedyrektywną. Jedyną strukturą będzie stały sygnał przywitania się grupy i pożegnania po zakończonej sesji. Grupa będzie spotykała się w tym samym dniu tygodnia o stałej godzinie. Od uczestników grupy wymagana będzie punktualność i obecność na sesjach. Terapeuci będą ukierunkowani na pomoc w wyrażeniu trudnych emocji, będą dbać o bezpieczeństwo w grupie oraz o jasność jej struktur.

PIERWSZY ETAP – FAZA ORIENTACJI I ZALEŻNOŚCI (zwana czasem fazą formowania grupy)
Co dzieje się z uczestnikami, jak się czują?
– uczestnicy nie znają się, nie mają do siebie zaufania
– czują się skrępowani, niepewni, nie wiedzą co sie będzie działo
– uczucia: wahanie, lęk, napięcie, obawa, ciekawość, poczucie zagrożenia
– niektóre osoby mogą niwelować lęk poprzez próby kontrolowania sytuacji
– próbują szukać w grupie kogoś podobnego do siebie, atrakcyjnego, kto ma dobrą pozycję
– chcą się dowiedzieć jaki jest cel zajęć, jakie zasady będą panować
– może wystąpić opór, niechęć do wyrażania własnych opinii, emocji, pseudointegracja wynikająca z zaciekawienia
– grupa niweluje różnice, ujednolica się, wypracowuje sobie pewną spójność i zaufanie, które jest przygotowaniem do dalszej wspólnej pracy; jednocześnie zarysowują się poszczególne role u uczestników, które będą się jeszcze na kolejnych etapach zmieniać
– grupa wykazuje zależność od prowadzącego, oczekuje ukierunkowania od prowadzącego, większość uczestników woli polegać na bezpośrednich wskazówkach osób prowadzących niż występować z własnymi pomysłami
Rola terapeuty:
– określenie kim jest terapeuta, ustalenie celów (grupowych i indywidualnych)
– stworzenie warunków umożliwiających zbudowanie w grupie poczucia bezpieczeństwa i empatii
– słuchanie grupy i poszczególnych członków
– wspólnie z grupą wprowadzenie norm grupowych i zasad wspólnego pobytu (budowanie kontraktu)
– zachęcanie uczestników do dzielenia się swoimi uczuciami
Struktury do zaproponowania:
– ustalenie z grupą kontraktu, celów indywidualnych i celów grupy
– na pierwszej sesji wprowadza się struktury, które pozwolą się grupie lepiej poznać (ćwiczenia integracyjne) np.: psychorysunek (narysuj siebie, swoje zainteresowania, narysuj jaki masz dzisiaj nastrój itd.)
– od drugiej sesji proponujemy niedyrektywny styl prowadzenia zajęć, adolescenci odrzucają wszystko co pochodzi od dorosłej osoby, w tym od terapeuty. Należy pozostawić pole do działania grupie, zainicjować dyskusje na dany temat, interweniować tylko wtedy, gdy jest to konieczne
– terapeuta na początku niektórych sesji, po przywitaniu uczestników w stały, wyznaczony na pierwszej sesji sposób, pisze na tablicy przewodni temat. Młodzież może krępować się poruszać trudne tematy, temat przewodni może ułatwić otwarcie się.
Cytaty możliwe do wykorzystania podczas zajęć 1 fazy:
Moja największa obawa w życiu to …
Myślisz, że jesteś najlepszy? To stań z boku i popatrz na siebie tak, jak patrzą na Ciebie inni. http://jadzka1.c
Przyjaciel widzi lepiej niż lustro.
Człowiek nie jest doskonały, popełnia błędy, te błędy go nie dyskwalifikują, przecież człowiek może się pomylić.

FAZA KONFLIKTU I BUNTU zwana czasem fazą burzy
Co się dzieje w grupie?
– uczestnicy zastanawiają się, czy wszystko czego oczekiwali od zajęć spełnia się
– bunt grupy przeciwko prowadzącemu, testowanie prowadzącego
– uczestnicy poza testowaniem terapeuty „sprawdzają” się również nawzajem
– pojawia się negatywizm – nic się nie podoba: inne osoby z grupy, prowadzący itd.
– pojawiają się symptomy złości – negatywne uwagi, krytyka, silne emocje, a także opór, niechęć, milczenie
– dochodzi do okazywania wrogości, rywalizacji, walki
– u uczestników mogą pojawiać się obawy przed odrzuceniem, utratą kontroli
– pojawiają się takie zachowania jak milczenie, bierność, wycofywanie się, tworzenie się podgrup i koalicji
– ze względu na wzrost poczucia bezpieczeństwa będą ujawniać się różnice w zapatrywaniach, poglądach, członkowie grupy mogą się ze sobą nie zgadzać, może dochodzić do konfliktów
– może dochodzić do porównywania terapeutów do rodziców lub nauczycieli
– uczestnicy na tym etapie często dzielą się z grupą tym, czego oczekują od życia, od innych osób lub jak chcieliby być postrzegani
– może dochodzić do silnej ekspresji emocji, co w efekcie może prowadzić do pewnego uwolnienia, samoakceptacji, rozumienia siebie, rozpoznania intensywności uczuć, a także uzyskania troski i wsparcia od grupy
– ujawniają się role, pojawia się struktura grupy
– uczestnicy maja krytyczne podejście do grupy i prowadzącego, jednak dochodzą do wniosku, że są w grupie z własnej woli – pojawia się wzięcie odpowiedzialności za uczestnictwo w grupie
Zadania terapeuty:
– zadaniem prowadzącego jest działać jak mądry rodzic, który wie, że bunt należy przetrwać
– ważne jest, by terapeuta nie traktował zachowania grupy jako atak na swoją osobę
– stosowanie techniki wspólnych tematów „wygląda na to , że każdy się trochę boi”
– przejęcie neutralnej pozycji w sytuacji konfliktowej
– ewentualne wsparcie „ kozła ofiarnego”
– ukierunkowanie grupy by skupiła się na istotnych tematach

FAZA SPÓJNOŚCI I WSPÓŁPRACY W GRUPIE (normalizacja)
Co się dzieje w grupie:
– poradzenie sobie z poprzednio wymienionymi trudnościami prowadzi do tego właśnie etapu
– idealizacja grupy, zmniejszenie poziomu krytycyzmu
– pojawia się kompromis, przestrzeganie norm, szacunek, akceptacja, przejaskrawienie miłych uczuć
– wzrasta poziom wzajemnej akceptacji, poczucia przynależności
– konflikty mogą się nadal pojawiać ale sposoby radzenia z nimi są już bardziej konstruktywne
– niepokój nie towarzyszy juz całej grupie, ale staje się indywidualnym odczuciem poszczególnych osób
– otwarta komunikacja
– uczestnicy wyrażają otwarcie swoje potrzeby
– odbiegające od normy zachowanie jest coraz częściej tolerowane
– przejście od rywalizacji do współpracy
– uczestnicy lepiej rozumieją genezę swoich trudności
Rola terapeuty:
– zidentyfikowanie tematów wspólnych dla wszystkich lub kilku jej członków
Struktury do zaproponowania:
– psychodrama
– praca ze snem
– psychorysunek (np. mapa życia, mój najszczęśliwszy dzień w życiu)

FAZA ZAKOŃCZENIA
Co się dzieje w grupie:
– przeżywanie straty (żal, złość, poczucie odrzucenia i opuszczenia, poczucie, ze otrzymało się za mało)
– uczestnicy mogą zacząć unikać trudnych tematów
Zadania terapeuty:
– odpowiednio wcześnie przypomnieć uczestnikom o zakończeniu grupy
– pozwolić grupie podzielić się odczuciami i myślami związanymi z opuszczeniem grupy
– podsumowanie tego, co działo się w trakcie terapii
– wzmocnienie pozytywnych uczuć, podsumowanie nabytych umiejętności

Bibliografia:
1. Gryniuk I., Wspomaganie rozwoju u uczniów szkoły średniej jako próba przeciwdziałania patologii społecznej, [w:] Psychopatologia i psychoprofilaktyka , p. red. Margasiński A., Zajęcka B., Kraków 2000

2. Obuchowska I., Drogi dorastania. Psychologia rozwojowa okresu dorastania dla rodziców i wychowawców, Warszawa1996

3. Siemek D., Problemy wychowawcze wieku dorastania, Warszawa 1986

4. Simm M., Sytuacja wychowawcza w gimnazjach, „Wychowawca” 2002/10

5. Sosnowski A, Walkowiak J., Dylematy socjologii młodzieży – próby ich rozwiązania, „ Studia Socjologiczne” 1989/4

6. Szczepański M., Woźniak – Krakowian A., Pawlica B., Polska młodzież między normą a patologią społeczną [w:] Psychopatologia i psychoprofilaktyka , p. red. Margasiński A., Zajęcka B., Kraków 2000

7. Urban B. Dewiacje wśród młodzież: uwarunkowania i profilaktyka,
Kraków 2001

8. Żebrowski J., Psychospołeczne skutki przemocy i agresji w szkole [w:] Przemoc dzieci i młodzieży w perspektywie polskiej transfomacji ustrojowej, p. red. Papieża J., Płukisa A., Toruń 1998

9. Geldard K., Geldard D. (2005). Jak pracowac z dziecięcymi grupami terapeutycznymi.Gdańsk, GWP

10. Harold S. Bernard, K. Roy Mac Kenzi. (2000). Podstawy terapii grupowej, Gdańsk. GWP

Bajki terapeutyczne – Wstęp

Piesek Sasza jest białym, kudłatym zwierzątkiem ma różowy nosek i bardzo duże szpiczaste uszka. Sasza jest pieskiem, który  cały czas się uśmiecha i macha z radością swoim puchatym ogonkiem. Sasza mieszka wraz ze swoją mamą i tatą w białym domku w kształcie kości w mieście, które nazywa się Wesoła Mordka. Domek Saszy nie jest ani duży ani mały. Sasza ma tam swój pokoik,  w którym znajdują się niesamowite zabawki – kolorowe piłki, gumowe myszki, kolorowe tunele i tajemnicze dziuple.

Ulubioną zabawą Saszy jest trącanie nosem piłki,  kiedy wraz z kolegami – myszkami, kotkami, królikami bawi się w piłkę noskową.   Piłka noskowa to bardzo popularna gra małych zwierzątek polegająca  na podawaniu noskiem piłki kolegom z jednej drużyny i strzelanie nosogoli drużynie przeciwnej. Po dwóch stronach boiska ustawione są  długie i wysoki  bramki. Ponieważ bramki  są takie wysokie bramkarzami są  króliczki , wszyscy wiedzą , że one potrafią bardzo wysoko skakać i są bardzo zwinne.

Sasza bardzo kocha swoich rodziców  – uwielbia gdy mama drapie go po uszku i jak mu czyta bajki o dzielnych bohaterach gdy zasypia.   Sasza codziennie  marzy  przed snem  , że  jest wielkim bohaterem. Wyobraża sobie  wtedy , ze wszyscy koledzy czyli i  myszki i kotki i króliczki bardzo go lubią i zazdroszczą mu , że jest takim wielkim bohaterem.  Sasza jest pewien tego , że jak będzie już dużym psem uratuje  przed smokiem  piękną  księżniczkę. Sasza na razie nie chciałby spotkać na spacerze smoka bo jeszcze jest mały i nie ma tyle siły, żeby uratować piękną księżniczkę.

Sasza  bardzo lubi dzieci dlatego , że one są weselsze niż dorośli – głośno się śmieją i prawie zawsze mówią prawdę. Saszka uwielbia dzieci również dlatego , że   one  głaskają go po brzuszku i bawią się z nim w chowanego. Sasza  jest szczęśliwym pieskiem i chciałby by każde dziecko i każde małe zwierzątko również było  takie szczęśliwe. Saszka myśli , że szczęście to jest wtedy gdy się jest kochanym, ma się kolegów i koleżanki, zje się pyszny obiad i wesoło spędzi czas.

Świat jest bardzo skomplikowany, czasami małe zwierzątka i dzieci nie rozumieją dlaczego dorośli na nich krzyczą lub koledzy się nich obrażają. W takich sytuacjach małe zwierzątka i dzieci czują się  samotne, niesprawiedliwie oceniane przez innych  i jest im  przykro albo czują złość. Dzieci i małe zwierzątka nie zawsze potrafią się zachować w takich trudnych sytuacjach i wtedy często brzydko się zachowują, biją się, krzyczą, przeklinają. Nikt ich nie rozumie, a im po prostu jest smutno.

O tym Saszka dowiedział się  od swojej mamy. Saszka był  bardzo przejęty odpowiedzią mamy, ciągle myślał o tych  wszystkich smutnych dzieciach i smutnych małych zwierzątkach. Piesek myślał o nich tak długo i intensywnie , że cichutko zapłakał. Działo się to w małym , białym domku w kształcie kości. Zasypiając Saszka postanowił pomoc tym wszystkim dzieciom i małym zwierzątkom. Wyobraził sobie , że będzie szukał zasmuconych dzieci, a kiedy je odnajdzie to położy  się obok ich nożek na czymś miękkim i puchatym. A gdy już sobie będą tak leżeć wygodnie Saszka  będzie opowiadał bajki.

Zasypiając w swoim  łóżku Sasza  okryty cieplutką kołderką wspominał swoje przygody, nie mogąc  się doczekać , kiedy opowie je Tobie.

Gdy jesteś smutny  i myślisz , że nikt Cię nie rozumie piesek Sasza chciałby Cię pocieszyć  tak jak pociesza się najlepszego przyjaciela. Drogie dzieci chcecie posłuchać o przygodach pieska Saszy?? No to słuchajcie… Dawno , dawno temu w mieście Wesoła Mordka…..

© 2017 Dziarsko w chmury

Theme by Anders NorenUp ↑