Tag: nieakceptowanie przez matkę

Siła Kobiet 2017 – bezpłatne warsztaty rozwoju osobistego i społecznego dla kobiet w Monachium.

pinky-swear-329329_1920

Od stycznia br. na Westkreuz w Monachium  odbywają się bezpłatne warsztaty psychologiczno – społeczne dla kobiet. Warsztaty skierowane są przede wszystkim dla kobiet , które szukają wsparcia oraz inspiracji podczas emigracji.  Spotkania odbywają się w języku polskim, nie jest istotne jaka jest Twoja znajomość języka niemieckiego, zawód, wiek oraz sytuacja rodzinna. Cieszymy się z różnorodności wymiany doświadczeń. Dotychczas omawialiśmy tematy związane z marzeniami, planami na przyszłość, naszymi doświadczeniami emigracyjnymi, dyskutowaliśmy o prawach kobiet, pozytywnym myśleniu. Kolejne tematy spotkań przedstawiam poniżej.

Warsztaty odbywają się w ramach projektu Donna Mobile „TABI Teilhabe, Bildung, Integration für Frauen“.
Każde spotkanie składa się z krótkiej części teoretycznej dyskusji oraz z praktycznych technik psycho – socjologicznych, pozwalających na przyjrzeniu się sobie w danej tematyce.

Tematyka i terminy:

09.05.17r. Sposoby radzenia sobie z trudnymi sytuacjami życiowymi.
13.06.17r. Kobiety na rynku pracy ( w kontekście motywacji i radzenia sobie ze stresem w sytuacjach w pracyi podczas szukania pracy )
04.07.17r. Nachhaltige umweldbildung – warsztat otwarty w języku niemieckim prowadzony przez P. Dolores Plese
.
19.09.17r. Konflikty w związku partnerskim.
10.10.17r. Silne kobiety i ich historie  życia.
07.11.17r. Komunikacja wolna od przemocy w rodzinie.
12.12.17r. Zakończenie roku pracy.

Z uwagi na warsztatowy charakter zajęć liczba miejsc jest ograniczona.

Proszę rejestracje poprzez maila :
pacygalebek@tlen.pl
z dopiskiem „warsztaty wtorek „.

Zajęcia odbywać się będą we wtorki w godzinach od 18.30  – 21 raz w miesiącu pod adresem:
Donna Mobile,Westkreuz
Aubingerstr.43 ( po wyjściu z s ok. 1 min. pieszo, proszę kierować się w stronę hotelu Gaesthaus, Donna Mobile znajduje się obok hotelu)

Udział w warsztatach jest bezpłatny. Kobiety z okolicy Westkreuz , Pasing  i okolice mają pierwszeństwo udziału w warsztacie.

Cele warsztatów:

– wzmocnienie poczucia wartości kobiet,
– dotarcie do mocnych stron każdej kobiety oraz wypracowanie umiejętności mówienia o swoich mocnych stronach i sukcesach bez poczucia winy lub wstydu,
– wypracowanie umiejętności rozpoznawania swoich potrzeb i jasnego wyrażania ich w sposób asertywny,
– możliwość wyrażenia swoich emocji ,
– możliwość podzielenia się swoimi doświadczeniem ,
– rozszerzenie swojej wiedzy związanej z tematyką społeczno – psychologiczną.
– możliwość uczestniczenia w profesjonalnej relaksacji , nauka technik relaksacyjnych , które można wykorzystać w codziennym życiu.
– rozważania na temat rozwoju człowieka, rozwoju rodziny, wzajemnych relacji jako źródło wiedzy o sobie oraz innych.

O mnie:

Jestem dyplomowanym  psychoterapeutą, pedagogiem i pracownikiem socjalnym. Posiadam ponad 10 – letnie doświadczenie w pracy socjalnej, psychoterapii oraz pracy trenerskiej. Pracowałam w różnorodnych instytucjach zajmujących się pomocą drugiemu człowiekowi w pokonywaniu kryzysu, rozwoju , udzielaniu wsparcia i adekwatnego leczenia.
Posiadam doświadczenie zawodowe pracy z osobami cierpiącymi na zaburzenia depresyjne, nerwice, osobami w kryzysie, parami oraz rodzinami w kryzysie. Pracowałam również z grupami ze środowisk dysfunkcyjnych, dziećmi i młodzieżą tzw „Ulicy”. Prowadziłam warsztaty z zakresu rozwoju osobistego, treningów asertywności, porozumienia bez przemocy, treningu myślenia twórczego, przeciwdziałania przemocy, szkole rodzenia.

Od roku 2016 współpracuje z Ośrodkiem Donna Mobile – prowadząc warsztaty Rozwoju osobistego dla kobiet oraz psychoterapię w języku polskim.

 

Mocny fundament

Wyobraź sobie taki dom. Drzwi są otwarte. Ścieżka prowadząca do niego jest zaniedbana i zadeptana. Ślady mieszkańców są zdeptane przez ślady przypadkowych gości.

Nie wiadomo, kto w tym domu mieszka? Kto tu ustala zasady? Jak wygląda wnętrze tego domu?

corridor-598319_1920

Na półkach stoją zakurzone przedmioty – nikt po nie nie sięga. Mieszkańcy domu, nie wiedzą co należy do nich, a co zostawili goście. Meble ustawione są przypadkowo. Nie wiem, kto jest kim w tym domu. To wzbudza mój niepokój.

Idę dalej i widzę zburzoną ścianę. Z niepokojem spoglądam na konstrukcje domu. Mam poczucie, że stąpam po niepewnym gruncie. Chcę podbiec do mieszkańców i powiedzieć im o swoim niepokoju. Niestety nie usłyszą mnie. Ktoś wchodzi, ktoś wychodzi – ktoś zostawia śmiech, ktoś pretensje. Każdy z tych odwiedzających ustala swoje zasady – a mieszkańcy kiwają głowami i tańczą co chwilę zmieniając muzykę. Przerażające.

 

family-1671088_1920

Rodziny lub pary zgłaszające się na konsultacje psychoterapeutyczną pytane o przyczynę zgłoszenia wymieniają różne powody  m.in. kłopoty z dziećmi, nieudane życie seksualne, liczne kłótnie, zaburzoną komunikacje, rozczarowanie związkiem.

Bardzo często u źródła trudnej sytuacji stoją niedostateczne, zaburzone granice danej rodziny.

Rozważając na ten temat chciałabym zwrócić Państwa uwagę na respektowanie indywidualnych granic członków rodziny. Każdy ma prawo do rozwoju, szacunku, prywatności, drobnych dziwactw. Istotne jest określenie gdzie kończę się „JA”, a zaczyna drugi człowiek. Niedbałość o własne granice wyraża się brakiem szacunku do siebie, zachowaniami uległymi lub agresywnymi w relacjach, ogólnym poczuciu bycia „nie w porządku” ze sobą w relacjach z innymi. Innymi przykładami nie respektowania indywidualnych granic członków rodziny jest czytanie korespondencji, pamiętnika, nie szanowanie intymności itp.

baby-1287504_1920

Kolejną granicą o której warto napisać jest granica pomiędzy dziećmi i rodzicami. Modne są obecnie trendy wychowawcze, które próbują zaprzeczyć naturalnej funkcji rodzicielskiej, którą jest przewodzenie swoim dzieciom. Pozwólmy dzieciom zostać dziećmi, a sami weźmy odpowiedzialność za nie i bądźmy rodzicami. Nawet najrozsądniejsze dziecko nie powinno być wciągane w kłopoty dorosłych. Takie pomieszanie ról zawsze przynosi kłopoty. Dobrze wiedzieć: kto jest kim w rodzinie. A reguły ustalają dorośli, to daje dziecku bezpieczeństwo. Dam kilka przykładów przekroczonych zasad: rodzic obmawia z dzieckiem postępowanie drugiego rodzica, rodzic pomija drugiego dorosłego i omawia sprawy finansowe z dzieckiem, jeden rodzic śpi na kanapie w salonie, drugi rodzic z dzieckiem, rodzice obarczają niedojrzałe dzieci swoimi problemami.

feet-1577186_1920

Ostatnią granicą, którą chciałabym omówić jest granica między rodziną, a otoczeniem. Zwykle jest to dość emocjonujący temat. Na pierwsze miejsce wysuwają się kontakty z teściami, czyli ustalenie w jaki sposób wyobrażamy sobie nasze wzajemne kontakty. Ustalenie tych kwestii jest jednym z podstawowych wyzwań z którymi musi zmierzyć się młoda rodzina. Tworząc rodzinę wnosi się do niej rytuały, wartości, wyobrażenia i rozczarowania ze swojej rodziny pochodzenia, ale też tworzy się wspólnie trzecią wartość.  Bardzo często kłopoty w tej sferze są spowodowane nieochronieniem granic nowej rodziny i przyjmowaniem zbytniej ingerencji rodzin pochodzenia, zależność finansowa od rodzin pochodzenia, zbytnia symbioza i brak dojrzałości do porzucenia rodziny pochodzenia na rzecz partnera.

Znów podzielę się kilkoma przykładami zaburzonych relacji na tej płaszczyźnie. Na przykład mąż omawia sprawy finansowe ze swoimi rodzicami pomijając żonę, żona zawsze wzywa ojca do pomocy przy pracach domowych omijając męża, dziadkowie rywalizują z rodzicami o miłość wnuków, po każdej kłótni ojciec wyprowadza się do domu rodzinnego, teściowa sprząta mieszkanie młodej rodziny bez pozwolenia.

Temat granic jest tematem obszernym i niezmiernie interesującym. Moim celem było zwrócenie Państwa uwagi na fakt, że granice indywidualne i funkcjonujące w rodzinie są materią delikatną i wartą ochrony.

 

4

Oczywiście jak we wszystkim optymalny wydaje się być złoty środek. Wracając do naszej metafory domu myślę, że niezdrowo jest zamurować wszystkie drzwi i okna. Dom, który nie kontaktuje się ze światem jest przytłaczającą twierdzą, w której członkowie rodziny nie mogą oddychać pełna piersią. Z drugiej strony otworzenie drzwi i okien na oścież powoduje, że dom może zostać  zdeptany, a członkowie rodziny mogą nie znaleźć w jego wnętrzu bezpiecznej przystani, w której mogą się schronić przed światem.

Dom, którego granice są bezpieczne ma okna, przez które rodzina może spoglądać na otaczający świat. Posiada zamknięte drzwi, które zachęcają gości do pukania. Znajdzie się tam przestrzeń, w której każdy może być sam ze sobą. Z sypialnią rodziców oraz z pokojem dziecięcym i co ważne z przestrzenią, gdzie wszyscy mogą być razem.

A za ścieżką brama, a za bramą rodzina i przyjaciele i sąsiedzi i motyle. Każdy ma swoje  granice. Uszanujmy je. Pokazujmy swoje.

Powyższy  tekst w niemieckim tłumaczeniu można znaleźć na blogu mojej serdecznej koleżanki http://frommunichwithlove.de/2016/07/ein-starkes-fundament-die-eigenen-grenzen-gastbeitrag/

Czarny poniedziałek

 

fence-475771_1920

Dziś bardzo poważnie. Każdy człowiek jest inny. Myślicie Państwo, że to brzmi banalnie? Dla mnie nie. Nie wierzę w żadne prawdy absolutne, w żadne recepty, gotowe rozwiązania, które byłyby odpowiednie dla ogółu.

Z racji wykonywanego zawodu towarzyszę ludziom w różnych sytuacjach życiowych, zostałam zapoznana z biografiami wielu  osób. Często jest tak, że ludzie szukają pomocy po traumatycznych sytuacjach np. doświadczenie opuszczenia przez ważne figury, poronienie, aborcja, nadużywanie alkoholu przez bliskich, przemoc, gwałt.

Mimo, że niektóre z tych historii powtarzają się, nie ma konkretnego algorytmu postępowania z danym pacjentem. Każda osoba, która do mnie trafia jest niepowtarzalna, ja również jestem osobą z własnymi niepowtarzalnymi cechami. Dlatego właśnie, każda historia pomocy jest zupełnie inna – projektowana pod osobę.  To co jest stałe to wiedza z zakresu psychoterapii psychodynamicznej i wcześniejsze doświadczenia.

W praktyce oznacza to, że dwie osoby, które przeżyły podobny dramat, mogą wytworzyć zespół zupełnie innych objawów oraz to, że rozwiną one inne sposoby radzenia sobie z tym dramatem. Zatem z uwagi na to, że staram się podążać krok za pacjentem, będą one inaczej leczone. Każda osoba pozornie taką samą historię będzie przeżywać na swój niepowtarzalny sposób.

Myślę, że ważne jest to wiedzieć, na tle tej dyskusji, która ma miejsce w Polsce na temat aborcji, zapłodnienia in vitro, antykoncepcji. Ja nie wiem co jest słuszne. Myślę, że słuszne dla każdego może oznaczać coś innego.

 

self-portrait-532021_1920

Jestem w stanie sobie wyobrazić osobę, dla której usunięcie ciąży, mimo wiedzy, że dziecko może umrzeć zaraz po porodzie byłoby nieuleczalnym dramatem. Taka osoba ma prawo przygotować się do tego trudnego doświadczenia w godnych warunkach i otrzymać wsparcie personelu medycznego.

Jednocześnie jestem w stanie wyobrazić sobie osobę, która nie byłaby w stanie poradzić sobie z takim doświadczeniem utrzymywania ciąży i urodzenia dziecka, które nie jest w stanie żyć i umiera po porodzie. Uważam, że również wybór przerwania takiej ciąży powinien być szanowany i taka kobieta powinna otrzymać wsparcie personelu medycznego i nie być stygmatyzowana.

Nie ma słusznych rozwiązań. Każda z powyższych sytuacji jest dramatem. Mam poczucie, że w przestrzeni publicznej w Polsce nie ma próby zrozumienia tych kobiet  jest oskarżanie, traktowanie ich jak przestępców.

Kobiety obrzucane są obelgami, słowo gwałt brzmi w niektórych ustach jak pustosłowie. Mężczyźni, a nawet duchowni wyjaśniają w jaki sposób czuje się kobieta zgwałcona. Przecież to jest absurd! Nikt tego nie wie. To są przeżycia tej konkretnej kobiety. Tylko ona może opowiedzieć swoją historię. Reszta powinna zamilknąć.

Mam nadzieję, że te osoby, których ten temat dotyczy – ofiary gwałtu, ciężarne kobiety noszące w łonie nieuleczalnie chore dziecko, pary starające się zajść w ciąże dzięki in vitro mają przy sobie przytomne osoby, które pomagają im podejmować własne decyzje bez tego szumu, który buduje dodatkowe poczucie winy i stygmatyzuje.

Spróbujcie Państwo najpierw postarać się zrozumieć, jeśli kogoś zrozumiesz, nie ocenisz tak łatwo…

rodzina to punkt odniesienia

balloon-1373161

Zastanów się jakie zasady panują w Twojej rodzinie? Kto je wyznacza? Czy zasady powstają naturalnie i wynikają z Waszego stylu życia? A może zasady są ustalane i obowiązują w formie regulaminu? Czy zasady są elastyczne i zmieniają się wraz z rozwojem waszej rodziny? A może raz ustalone zasady są nienegocjowalne?

O czym się rozmawia w Twojej rodzinie?  Może są sprawy, o których się nie rozmawia?  Kto sprawuje władzę?  Czy istnieją rodzinne sekrety i tajemnice? Jaka jest wizja świata zewnętrznego? O co się kłócicie? A może w Waszej rodzinie nie ma miejsca na kłótnie?

Czy w Twojej rodzinie istnieje silne przymierze pomiędzy partnerami? Czy istnieje wyraźna granica pomiędzy dziećmi a rodzicami? Czy też odwrotnie? Nie do końca wiadomo , kto jest kim w tej rodzinie? Na przykład ojciec omawia sprawy finansowe z córką, zamiast z żoną.

Każda rodzina jest inna. Naprawdę. Każda rodzina ma własną niepowtarzalną atmosferę. Jako terapeutka siadając w gabinecie z rodziną zgłaszającą się na konsultacje, odbieram właśnie ten specyficzny klimat, który niesie ze sobą każda rodzina. Tę atmosferę budują wszyscy członkowie rodziny i na nich wszystkich tak samo ona wpływa. Jednak czy jest to taki klimat, który pozwala każdej osobie rozwijać skrzydła? Czy też  taki, który skrzydła podcina?

love-castle-1451086

Moim zadaniem jest poznać, zrozumieć i opisać sposób funkcjonowania danej rodziny na który składa się historia związku, historie wniesione z rodzin pochodzenia, wartości i przekonania, style wychowawcze, sposób komunikacji, sposoby radzenia sobie z trudnościami. Bardzo istotne jest to, w jaki sposób ja jako terapeutka czuję się przebywając z rodziną na konsultacji. Może być to wskazówką do tego, w jaki sposób czują się ze sobą członkowie rodziny. Wszystko to jest pomocne w tym by wraz z rodziną znaleźć taką drogę , która pozwoli jej samodzielnie uporać się z trudnościami i dążyć do harmonii.

Mam poczucie, że współcześnie młode rodziny odrzucają dorobek wcześniejszych pokoleń, związany z rozumieniem własnej roli w rodzinie, sposobu funkcjonowania rodziny, stylów wychowawczych. Mam poczucie, że pokolenie obecnych 30 latków, świadomie  odrzuca wiedzę na temat rodziny pochodzącą z przekazu z ust do ust czyli z babki na matkę i córkę. Młodzi ludzie szukają własnej drogi. Oczywiście są aspekty przekazywane nieświadomie, intuicyjnie. Ale to inny szeroki temat, którego nie chcę tu podejmować.

Z całym szacunkiem do współczesnej wiedzy i nauki, obserwuję, że ten trend powoduje, że świeżo upieczeni rodzice czują się często zagubieni i przerażeni w tym natłoku wiedzy. Wiedzę na temat pielęgnacji i wychowania zdobywają poza swoimi rodzinami, traktując dorobek poprzednich pokoleń jako niedopasowany do współczesnych czasów. Mam na myśli osoby, które wspominają swoich rodziców jako wystarczająco troskliwych i zaangażowanych w relacje z nimi. Osoby pochodzące z rodzin zaniedbujących ich potrzeby, to znów osobny temat.

family-1449144

Myślę jednak, że mimo, że czasy się zmieniają warto również czerpać wiedzę od naszych starszych autorytetów z którymi jesteśmy w serdecznej relacji. Pewne rzeczy są niezmienne. Niezależne od poziomu wiedzy, wieku, uposażenia. Zdrowa rodzina w moim mniemaniu to taka, do której wracasz z chęcią po najtrudniejszym dniu. Której członkowie rodziny kochają się i lubią.

Kiedy przebywam z taką rodziną, wiem, że ona poradzi sobie z każdym kłopotem. Mało tego, wiem, że jeśli znajdzie drogę i rozwiąże aktualne problemy, to stanie się po tym jeszcze silniejsza.

 

Atmosfera okołoporodowa a obraz siebie

Każde dziecko rodzi się w odmiennych warunkach i atmosferze niż wszystkie inne dzieci. Nawet w jednej rodzinie okoliczności towarzyszące narodzinom dziecka i postaw osób z jego najbliższego otoczenia , które dominują w czasie jego wzrastania różnią się diametralnie.

Proszę sobie wyobrazić atmosferę związaną z narodzinami dziecka oczekiwanego ( co nie znaczy koniecznie planowanego) w rodzinie dobrze sytuowanej, gdzie ciąża i  poród przebiegał bez komplikacji oraz gdzie partnerzy starają się być dla siebie oparciem. Dziecko wie i  czuje , że emocje towarzyszące jego narodzinom są budujące, bezpieczne. Takie dziecko od poczęcia karmione jest szczęściem i spokojem.

Inaczej się dzieje , gdy zajście w ciąże stanowi kłopot lub poważny problem dla rodziców lub gdy okoliczności zewnętrzne związane z chorobą , śmiercią bliskiej osoby, utratą pracy, odrzuceniem przez rodzinę lub partnera , traumę trudnego porodu, złe znoszenie stanu ciąży i nieakceptowanie jej przez matkę , a nawet płeć dziecka –  inna niż ta wymarzona.

Takie trudne przeżycia związane z zapłodnieniem, ciążą i porodem mogą pozostawić piętno wpływające na atmosferę otaczającą dziecko w danej rodzinie. Bagatelizowanie wpływu przeżyć okołoporodowych oraz prenatalnych i  nie reflektowanie ich,  może mieć  wpływ na jakość relacji matki i  dziecka. Może mieć wpływ  na obraz macierzyństwa i stosunek do dziecka matki oraz poczucia kochania lub odrzucenia przez nią  u dziecka.

Dziecko pojawiające się na świecie w takiej niesprzyjającej  atmosferze lub kontekście może dla rodziców być symbolem  odczuwanego  bólu, utraty, żalu, złości, niespełnionych wyobrażeń. Trudne uczucia nie są przez matkę i ojca  akceptowane świadomie,  przez co te myśli i  uczucia zepchnięte zostają do podświadomości.Rodzic może wtedy  odczuwać dyskomfort, nieuzasadniony lęk pod wpływem , którego jej zachowania względem dziecka stają się nienaturalne, przesadne, mało empatyczne.Dziecko podświadomie odgrywa rolę przypisaną mu przez rodziców, relacje w rodzinie są zaburzone.

Nie zawsze jest to możliwe by dziecko przyszło na świat w dobrej atmosferze,mimo starań  sytuacje życiowe takie jak choroba, śmierć, problemy finansowe, kłopoty w relacjach partnerów , inne trudności czasami po prostu są. Ważna jest reflekcja nad nimi i nad tym: W jakiej atmosferze przyszło na świat moje dziecko?,Jak mogę mu pomóc w budowaniu własnej tożsamości?, W jaki sposób sami jako rodzice uporaliśmy się z uczuciami , które przeszkadzały nam cieszyć się z poczęcia?, Jakie obrazy siebie oraz dziecka przekazujemy naszemu potomstwu?

Przykładów jest wiele:

Myślę o chłopcu , który miał być wymarzoną dziewczynką : wyobrażenia matki były takie , że wychowa sobie najlepszą przyjaciółkę , sojuszniczkę , drugą siebie dla siebie, boi się , że zostanie odrzucona z męskiego świata jak chłopiec dorośnie. Ojciec natomiast pojawienie się syna wita w tej rodzinie z lękiem czy nauczy syna być mężczyzną. Jakim mężczyzną będzie ten chłopiec jeżeli jego rodzice boją się męskości?

Myślę o dziewczynce co miała być chłopcem : Ojciec jest rozczarowany, bo  przecież każdy prawdziwy mężczyzna powinien spłodzić syna, poza tym córka może wrócić do domu  z “ brzuchem”. Natomiast  matka boi się , że córka będzie miała ciężko w życiu,  bo taki jest los kobiet . Jaki los czeka tą dziewczynkę,  jeżeli przekaz rodziców jest taki , że kobieta jest mniej wartościowa, nierozumna, ma w życiu ciężko i  będzie wykorzystana?

Myślę o dzieciach z rodzin patologicznych , które od urodzenia niosą brzemię dzieci niechcianych, przeszkadzających, mało ważnych, przekonanych o tym , że na swoją ważność muszą zapracować – wielu z nich całe życie jest przekonanych o swojej nieważności , tylko garstka z nich walczy o siebie na terapii, często uważają , że nie zasługują na pomoc.

Myślę o dziewczynce , która pojawiła się na świecie,  w takim momencie życia zawodowego swojej matki , że opieka nad dzieckiem przerwała karierę matki. Dziewczynka ta żyje w przeświadczeniu , że zrujnowałą matce życie , że w związku z tym , że matka  poświęciła swoją karierę dla niej, teraz ona   musi udowadniać swoją ważność i wartość.

Myślę o chłopcu ,który całe życie słyszał o tym jak trudno było matce przejść przez ciąże. Chłopiec wiedział , że przez całe 9 miesięcy matka tak le się fizycznie czuła , że  żałowałą swojej decyzji o dziecku. Chłopiec wiedział też , że rodził się dwa dni, że matka cierpiałą tak strasznie , że nie zdecydowała się więcej na kolejne dziecko.
W dorosłym życiu,  w momencie , gdy jego partnerka zaszła w ciążę mężczyzna ten  doświadczał silnego lęku uniemożliwiającego mu cieszenie się ciążą partnerki. Bał się o zdrowie partnerki, prześladował go paniczny strach dotyczący porodu, czuł się winny temu , że on skazał partnerkę na cierpienie tak samo jak był przyczyną cierpienia swojej matki.

Przykładów obrazów niekorzystnej atmosfery towarzyszącej narodzinom dziecka można mnożyć -widać to w gabinecie podczas psychoterapii. Nikt nie pamięta swoich narodzin, to o czym opowiadają pacjenci to pewna atmosfera i przekazywana legenda.

Nie wszystkie sytuacje losowe jesteśmy w stanie wyeliminować , ale uważam , że mamy wpływ na to co mówimy naszym dzieciom – mamy wpływ też na to by traumatyczne przeżycia przepracować z terapeutą by nie musieć rozgrywać ich z naszymi dziećmi.

Życzę Państwu refleksji , zrozumienia i  przebaczenia sobie i  swoim dzieciom.

© 2017 Dziarsko w chmury

Theme by Anders NorenUp ↑