pod palmami uśmiechnięci

directory-235079_1280

Akceptacja tego, że życie nie jest tylko różowe, ale posiada odcienie szarości. Akceptacja tego, że czasami wpada się w głęboką czerń, po to by znów oscylować w szarościach, żółciach, zieleniach.  Zauważenie, że oprócz światła istnieją półcienie.

Proszę mi wierzyć, że zintegrowanie obrazu siebie, innych i przyjęcie tego co się dostrzega takim jakim ono jest i co więcej osiągniecie zadowolenia z życia takiego jakim ono jest, to w moim mniemaniu największy sukces terapeutyczny.

Każdy człowiek przeżywa różnorakie uczucia, miewa rozterki, z których jedne są przyjemne, a inne nieprzyjemne.

Żyjemy w czasach, w których zaprzeczamy temu, że  przeżywamy smutek, spadek nastroju, bezradność i niemoc. Śmierć, starość i choroba przestały być częścią ludzkiego życia, zepchnięte zostały na margines.

Ludzie zgłaszają się do terapeuty ponieważ chcą być bardziej… przebojowi, zmotywowani, komunikatywni, chcą być lepszymi rodzicami lub partnerami. Zwykłość, przeciętność, normalność, nuda – są pojęciami mało atrakcyjnymi. Dziś nikt nie chce taki być.

Nie jestem w stanie przyjąć takiego celu terapeutycznego. Powodem rozpoczęcia terapii jest zwykle cierpienie bardziej lub mniej uświadomione.

Zazwyczaj po wielu godzinach spędzonych w gabinecie okazuje się, że prawdziwym powodem zgłoszenia się jest cierpienie spowodowane samotnością, niedbałością o siebie, bezradnością, skrywanym smutkiem. Cierpienie jest spowodowane powtarzającym się wzorcem krzywdzących relacji z innymi.

Nieprawdopodobne jest to, że mimo łatwości z jaką współczesny człowiek może się komunikować z innymi. Mimo wolności słowa, która jest hasłem obecnym w kulturze zachodniej. Człowiek szuka bliskości w gabinecie psychoterapeuty.

Jak wynika z mojej praktyki, nawet w gabinecie ludzie boją się mówić o tym, że w gruncie rzeczy chcą być zwyczajni, marzą o tym by móc publicznie mówić o swoim smutku, przeżywać niepokój, zrobić awanturę. Nie chcą zostać ocenieni przeze mnie ( swojego terapeutę !)  negatywnie.

Dzisiaj nie wypada…

Lepiej opublikować na fejsie swoje selfie – pod palmami uśmiechnięci.

  • no i właśnie SMUTNA prawda to o czym piszesz…