Rodzicu Twój nastolatek chciałby Ci powiedzieć:

„To, czego potrzebuję najbardziej ,to czuć się kochany i doceniany bez względu na to jak idiotycznie się czasem zachowuję. Potrzebuję by ktoś we mnie wierzył, ponieważ są chwile, kiedy sam nie do końca w siebie wierzę. (…) Mam uczucie , że nie jestem dość silny, dość mądry, dość ładny, by komukolwiek mogło na mnie zależeć. Innym razem mam wrażenie , że wiem wszytsko (…). Bardzo intensywnie przeżywam wszytsko , co się dzieje wokół mnie. (..)Kiedy czuję się pokonany, tracę przyjaciela lub przegrywam mecz , mam wrażenie , że cały świat się wali. (…). Potrzebne mi jest bezpieczne miejsce, w którym mógłbym się wypłąkać , nie będąc dla nikogo pośmiewiskiem. Potrzebuje kogoś, kto po prostu byłby ze mną. (…) nie prawcie mi kazań i nie wypominajcie wszytskich popełnionych gaf. Sam dobfrze je pamiętam i czuję się winny. (…) Proszę nie przestawajcie mnie kochać. ” ( V. Satir : Rodzina – tu powstaje człowiek )

Każda dorosła osoba , która czyta ten tekst przetrwała okres dorastania. Są osoby które etap dojrzewania wspominają jako beztroski, ciekawy, interesujący, burzliwy. Są również osoby , które niechętnie wracają do tego etapu życia wspominając go jako okres rozdarcia, niezrozumienia ze strony bliskich, huśtawek nastroju, depresyjności.

Każdy człowiek nosi w sobie ślad tego okresu życia.czasami nie dostrzegamy tych śladów. Pozostaje w nas doświadczenie życiowe, umiejętność radzenia sobie z życiowymi doświadczeniami, umiejętność wytrzymania frustracji.

Doświadczenie , które najczęściej buduje się w oparciu o własne potknięcia, błędy, małe młodzieńcze dramaty. Nastolatki najczęściej dokonują fantastycznych czynów, podejmując ryzyko, będąc aktywnym.

Okres dojrzewania to czas wytężonej pracy w celu zdobycia psychologicznej potrzeby niezależności. Rodzice powinni stworzyć nastolatkowi przestrzeń umożliwiającą rozwój podobną do tej jaką stworzyli kilkanaście lat wcześniej w okresie gdy raczkujący maluch stawiał pierwsze kroki – pozwolić być samodzielnym, pozwolić czasami upaść, ale też uważnie monitorować czy samodzielene kroki oraz upadki nie prow adzą do zagrożenia bezpieczeństwa dziecka.

Dopóki dziecko nie robi niczego co jest nielegalne lub niemoralne , rodzic powienien starać się stać blisko lecz z boku. Rodzic najbardziej pomoże nastolatkowi przejść przez ten kryzys rozwojowy, gdy się nazbyt nie narzuca. Najtrudniej jest asystować rodzicom , którzy własną adolescencje wspominają jako traumatyczną lub bardzo bolesną. Wtedy mogą zbytnio chronić dziecko przed zagrożeniami okresu dorastania wyobrażając sobie , że środowisko młodzieżowe w którym obraca się dziecko jest przepełnione przemocą, alkoholem, narkotykami i seksem.

Taka postawa wynika z przekonania , że nastolatek w okresie dojrzewania jest nieodpowiedzialny, nie myśli, należy go prowadzić za rękę. Bardzo łatwo własnymi lękami na temat tego okresu zarazić dziecko, które w wyniku tego może odmówić kontaktu z rówieśnikami, odmowić uczęszczania do szkoły, izolować się społecznie, zachowywać się infantylnie, nie radzić sobie w przyszłości z momentem przejścia z fazy adolescencji do fazy wczesnej dorosłości.

Jeśli rodzice przyjmują postawę zrównoważoną wobec okresu adolescencji, mają szanse stać się przewodnikami w podróży nastolatka do okresu wczesnej dorosłości. Tacy rodzice widzą , że wiele nastoletnich dzieci podejmuje się pozytywnych działań : aktywność twórcza, wolontariat, rozwój własny, nauka , sztuka, zainteresowania światem. Adolescenci zwykle są idealistami od rodziców przewodników zależy na jaka ideaa zaprzątnie ich myśli. Zwykle zrównoważeni , dobrze wspominający swój okres dorastania dorośli są rodzicami aktywnych, twórczych nastolatków.

Niezdrowe relacje między dziećmi a rodzicami występują w rodzinach, w których rodzice nie ukończyli własnego okresu dorastania, nie czują się przywódcami, nie potrafią przekazać wiedzy , której nie posiadają, blefują, nie potrafią przyznać się do słabości z lęku przed zdetronizowaniem ich przez dziecko. okres dorastania jest to okres , gdzie niewątpliwie rodzic musi pogodzić się z detronizacją. Dziecko poszukuje autorytetów poza rodziną , buntuje się, wydaje się , że rodzina staje się mało ważna dla nastolatka.

Rodzic który w sposób niepełny przeżył własny okres dojrzewania traktuje zachowanie nastolatka jako zdradę, bardzo przeżywa fakt odsunięcia się nastolatka od rodziny. Całą sytuacje rodzic przeżywa dosłownie, ma pretensje do swojego dziecka, tak jakby nastolatek przestał kochać rodzinę , odsuwał się od niej.

Rodzic świadomy wie , że zachowanie nastolatka jest wpisane w kryzys rozwojowy jaki musi przejść by stać się dorosłym. Odsunięcie się od rodziny ma na celu eksperymentowanie , dążenie do samodzielności, porzucenie pozycji posłusznego dziecka w rodzinie zdanego na opiekę rodziców. Dzieci stopniowo wycofują się z układu zależności od rodziny , przygotowujac się do samodzielnego dorosłego życia.

Rodzic świadomy wie , że pyskowanie, głoszenie sprzecznych niż wartości pochwalane przez rodzine ma zwiększyć dystans emocjonalny między nastolatkiem a rodziną. Im nastolatek jest bliżej emocjonalnie rodziców, im trudniej mu się oderwać tym manifestacje samodzielności wydają się być gwałtowniejsze. Do rodzica należy kontenerowanie uczuć nastolatka, wytrzymywanie ich. rozsądniej jest hamować się z udzielaniem wskazówek – niewiele entuzjazmu wzbudzają takie wskazówki w dorastających dzieciach. Mądry rodzic nie pomaga na siłę, koncentruje się na budowaniu zaufania, związku opartego na uczciwości i konsekwencji.

Kiedy podróż po okresie adolescencji się kończy?? Wtedy kiedy zaczyna się dorosłość. A czym jest dorosłość to już jest kolejny temat do rozważenia.